Odkryłem kto jest największym czarodziejem

Magia istnieje i nie jest to stwierdzenie sarkastyczne. Sam jej doświadczyłem praktykując Hunę. Nie wiedziałem wówczas czego dotykam. Nie o tym jednak chcę pisać tym razem.
Jeszcze rok temu oglądałem namiętnie trylogie „Władcy pierścieni”, „Gwiezdne wojny” czy „Matrix”.
W każdej z tych serii zafascynowały się miliony ludzi na świecie. Dochodzą do tego jeszcze filmy dla dzieci jak np.  Harry Potter. Co jest w tym niesamowitego? ano to, że są to postacie zmyślone, ale mimo to, większość ludzi oglądałaby i 10 razy pod rząd ww trylogie, wczuwając się w magiczne sceny. Wg mojej oceny, niczym się to nie różni od ogłupienia narkotykowego. Ludzie wierzą w coś, czego nie ma, w bohaterów, którzy nigdy nie istnieli. Jakie pojawiały się myśli nieświadome podczas oglądania, czy  po obejrzeniu tych filmów?

1. Istnieje siła natury: drzewa, zwierzęta, przyroda
2. Dobro walczy ze złem (biały mag z czarnym), Luke z cesarzem Imperium, Neo ze Smithem itd
3. W człowieku drzemią potężne siły magiczne

Kiedyś gdzieś opisałem doświadczenie z przed około 15 lat. Będąc na spotkaniu w Kielcach z pewnym jak dobrze pamiętam psychotronikiem, wydarzyły się niesamowite rzeczy. Otóż ten człowiek był Australijczykiem, cudem ponoć ocalonym z wypadku. Stał się jednak niepełnosprawny, ale nabywając zdolności paranormalne, chciał je na płatnych warsztatach przekazać.
Siadłem z kolegą z tyłu sali. Po pewnym czasie znudzony zacząłem sobie żartować, że za chwile jakieś duchy wyskoczą… W chwili kiedy ja kpiłem z faceta, on był do tego stopnia skoncentrowany na mej osobie, lub na nas, że Polak będący jego menedżerem w Polsce, musiał kilka razy mówić do niego, aby ten zaczął wypowiadać się na temat jak w programie spotkania.
Spotkanie rekrutacyjne na warsztaty psychotroniki się skończyło. Wyszedłem z kolegą zmierzając do mego auta, które stało na odludziu, za budynkiem, w miejscu nie odwiedzanym przez innych. Kiedy doszliśmy do mojego fiata 125p (stare czasy) okazało się, że szyba od strony pasażera została wybita, a w środku był kamień. Nic nie zginęło, nie miałem wtedy absolutnie żadnych wrogów.
Byłem pewien że to była sprawa tego Australijczyka.
Człowiek ten musiał mieć niesamowity kontakt z demonami. Wiem to dopiero teraz, po latach.

Powyższy przypadek opisałem dlatego, ponieważ chce uświadomić działanie sił wyższych, co niektórzy nazwą – magią.

Kto jednak w historii świata był największym „magiem”? Napisałem w cudzysłowiu, gdyż magia to szeroko rozumiana siła wyższa.
Jest non sensem, absurdem, że obecny świat bardziej wierzy w magię filmową aniżeli w prawdziwą „magię” trzech postaci na świecie:

1. Bóg
2. Isus Chrystus

3. Szatan

Zostaliśmy tak oszukani, że nikt już nie bierze pod uwagę w życiu codziennym tych sił magicznych.
Oszukał nas jak wiecie ten trzeci typ: wąż starodawny.
Wróćmy do magii. To Bóg dał Samsonowi moc drzemiącą we włosach. To Bóg dał Mojżeszowi możliwość ucieczki przez morze, które się rozstąpiło. To Bóg natchnął proroków przepowiadając przyszłość, która spełnia się w 100%. Obecny świat jednak bardziej wierzy Nostradamusowi niż Bogu. Ba, ludzie wierzą bardziej zmyślonym (nie prawdziwym) horoskopom gazetowym. Większość z nich stanowią…chrześcijanie.

Isus Chrystus był następnym „magiem” którego znaczenie zostało pominięte. Gdyby tak, ten każdy szary człowiek i jego dzieci grające w Diabolo, czy inne gry z magią w tle, na chwilę się zastanowili nad tym, dlaczego tak naprawdę chrześcijaństwo rosło w siłę? Czyżby sama idea miłości do bliźniego to zrobiła? nic bardziej mylnego. Żadna sekta nie zdołałaby zaszczepić swej idei, na tak wielką  skalę, jak to miało miejsce za czasów Isusa.
Isus urodził się na Ziemi dla ziemskich dowodów. Miał pokazać ludziom jego niebiańską moc na ZIEMI. Przyczyną rozrostu chrześcijaństwa były CUDA Isusa. W Bibli jest mowa o kilku konkretnych cudach i niezliczonych innych cudach. To dlatego ludzie wierzyli w Isusa, ponieważ dał namacalny dowód swej siły i mocy nad chorobami, pechem, opętaniami. Był najsilniejszym „magiem” swych czasów. Szatan przy nim to płotka.

Teraz ostatni typ posiadający moc: starodawny wąż.
Ludzie często mówią o pechu, zastanawiają się dlaczego inni są źli itp. Wierzą w Luka Skywalkera, ale nie wierzą w istnienie ani Boga ani szatana.
Dlatego napisałem tekst: Demony są wśród nas.
Kilka razy cytowałem zdanie z filmu Adwokat diabła, kiedy ten mówił do swego syna: „ja tylko ustawiam scenę”. Myślę że ok  1% ludzi to zrozumiało. Diabeł ustawia scenę wypadku, choroby, za pozwoleniem Boga, tak jako to było z Hiobem. Z tym, że my jesteśmy w o wiele lepszej sytuacji niż Hiob. Mamy wybór. Nasze nieszczęścia biorą się przede wszystkim z naszych grzechów, lub ze złej reakcji na nieszczęścia.

Reasumując, jeśli nie zdamy sobie sprawy z siły tych trzech postaci, a uwierzymy Hollywódowi, to nasze życie będzie przegrane. Isus naprawdę nam może pomóc. Sam tego doświadczyłem. Napisałem również tekst: Isus przeniósł świadectwo z apostołów na nas. To on jest „drzwiami”.
http://detektywprawdy.blogspot.com/2013/01/isus-przeniosl-swiadectwa-z-apostolow.html

Z drugiej strony musimy wiedzieć, że grzech niesie ze sobą przyzwolenie na działanie demonów. Nie ma grzechu – jest Boża ochrona, jest grzech – nie ma Bożej ochrony, a w konsekwencji dostęp demonów.
Bóg posiada największą moc na świecie, której nie da Ci wrażenie z kina domowego, ani Play Station. Jeśli jesteś nawet wyrachowany/a, to moja rada brzmi tak: trzymaj z Isusem Chrystusem, gdyż z Nim się opłaca  trzymać. 🙂

—–

p.s,.

dziwnie leje od tygodnia, szkody są nie spotykanie duże.  Co chce osiągnąć ten gość z rogami? podwyżka cen żywności, nieurodzaj?
Bóg mu na to pozwala, ponieważ Ci co maja wrócić do Niego, jeszcze nie wrócili. Ludzie muszą odczuć biedę. Cierpią jednak wszyscy. Dlatego prowadzę ten blog właśnie. Uważam, że jestem tą cząstką, która może budować całość. Sam się przekonałem zamykając dostęp do bloga o dużym wpływie na dosyć spora grupę ludzi. Wiele osób prosząc o dostęp napisało mi w mailu znacznie więcej niż tylko deklaracja dalszego czytania. Co to oznacza? swą osobą, na moim przykładzie, nie tylko możemy reprezentować „interesy” Boga, ale budować lepsze społeczeństwo. Nie idealne, bo tym jest Królestwo Boże, ale lepsze. Jeśli nie my to kto, jeśli nie teraz to kiedy.

Reklamy

1 komentarz

Filed under Edukowanie dzieci, Jak żyć

One response to “Odkryłem kto jest największym czarodziejem

  1. ewalipka

    Witam. Nie wiem kim jesteś, ale widzę, że trochę pojęcia masz o Biblii. Jednak, co mogę powiedzieć, to to, że żadnych czarodziejów nie ma. Jest tylko moc, którą my się posługujemy, a którą dał nam Duch Święty. Dał nam ją przy stworzeniu nas jako ludzi myślących. Dał nam moc nad tym co dzieje się na zewnątrz w chmurach, czy wewnątrz w ziemi, a może i nad gwiazdami dał nam moc. Tylko my nie jesteśmy tego świadomi.
    Dlaczego tak piszę?
    Ano dlatego bo patrząc na Jonasza, jak był na statku, to ludzie zastanawiali się skąd ta burza i zrozumieli, że ta burza jest wywołana poprzez proroka Jonasza, gdy go wyrzucili, burza ustała. To my, którzy uważamy się za wierzących nie potrafimy okiełznać naszych złych myśli patrząc na ten grzeszny świat. Jonasz też tego nie był świadomy. Czyli te wszystkie nawet dzisiejsze sztormy, czy wichry, czy tajfuny, czy inne kataklizmy są wynikiem coraz to większego gniewu nas wierzących, a nie gniewu Ducha Świętego.
    Bóg to człowiek i to człowiek to wszystko czyni. A pycha wierzących tak wysoko urosła że pogardza grzesznymi ludźmi.
    Wiem, że Prawdziwy Duch Święty na to wszystko pozwolił aby w ostatecznym porachunku doskonałego sądu pokazać nam wszystkim, że każdy się wyniósł nad każdego swego brata. Zamiast żyć miłością, to zaczęliśmy się chełpić, że jesteśmy lepsi od innych.
    Jedynie w to co mogę wątpić, to w to, że Titanic zatonął z woli Boga człowieka. Myślę, że Titanic mógł zostać zniszczony z tylko i wyłącznie z woli Prawdziwego Ducha Świętego Boga Prawdziwego, ale patrząc na całokształt, to tę górę lodową też mógł ściągnąć swoimi myślami jakiś człowiek, który nie zgodził się z wypowiedzią jak wypowiedziano, że Titanica nawet sam Prawdziwy Bóg nie zniszczy. I uważam, że taka „wierząca” osoba mogła ściągnąć swoimi myślami i tę górę lodowca.
    Naprawdę nie znamy siły naszego umysłu. Pan Jezus uczył abyśmy się nie mścili. Abyśmy umieli wybaczać, i aby nasze grzechy były wybaczane, tak jak my wybaczamy naszym winowajcom. Czyli to my najpierw musimy wybaczać innym i wiecie co, uważam, że nawet jeśli ktoś nas o to nie prosi, to my powinniśmy karcić nasze złe myśli. Powinniśmy oczyszczać nasze myśli poprzez niezaniedbywanie ich kontroli. Abyśmy umieli odróżniać pozytywne myśli od negatywnych.
    Także każdy z nas jest czarodziejem, im bardziej będziemy się dzielić na różne sekty, to tym bardziej będzie niebo szalało prawdziwymi huraganami i wichrami i sztormami. Apostoł Paweł też miał takie sytuacje, że był na statku, i wiecie co uważam, że to on ściągnął te wichury.
    Pan Jezus też ściągnął wichurę, ale uczniowie obudzili Mistrza i powiedzieli Panie ratuj. A Pan Jezus powiedział: „O mało wierni…” Burza była posłuszna Mistrzowi, bo On był doskonały w swoich myślach i jak Pan Jezus był wewnętrznie rozzłoszczony to jednak pomimo wszytko umiał zapanować nad burzą, która się rozszalała. Jonasz, Apostoł Paweł, Noe, może i inni przy Titanicu i innych wichurach nie potrafią zapanować nad swoimi złościami nad tym złym światem. Wiem, że tak ma być, aby objawić całkowicie naszą nagość egoizmu wobec Ducha Świętego, który żyje w każdym człowieku.
    My wszyscy upadliśmy i bark nam Chwały Bożej.
    Bardzo proszę o dokładne zbadanie tego co napisałam.

    W miłości Jezusa Chrystusa gorąco pozdrawiam. Ewa Lipka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s